PORADY SPRZĘTOWE
Jak kupować teleskop?
Materiał pochodzi ze strony www.jakkupować.pl
Warto przeczytać również artykuł pt. "Jak kupować lornetkę?"
Praktycznie każdy będąc dzieckiem, marzył o kosmicznych wojażach. Niestety większości z nas nie będzie to dane. Jak zatem choć trochę zbliżyć się do tego marzenia? Rozwiązaniem może być teleskop, którego zakup jednak nie jest najprostszą sprawą. Pytanie zatem brzmi: jak kupić pierwszy teleskop, mając do dyspozycji najwyżej 2000 złotych?
Budowa teleskopu - główne elementy składowe
Tuba – jedna z najważniejszych części teleskopu. Tworzy obraz, który możesz podziwiać.
Szukacz – służy do precyzyjnego kierowania tuby w stronę wybranego obiektu. Wyciąg okularowy – ruchoma część w kształcie rurki, do której montuje się okular. Wysuwając i wsuwając go, reguluje się ostrość (łapie się ognisko).
Szyna dovetail – wraz z obejmami stanowi mocowanie tuby do montażu.
Montaż – mechanizm, pozwalający na swobodne obracanie tuby.
Przeciwwaga – element mający na celu zapewnienie stabilności teleskopu, w przypadkach znacznego odchylenia tuby.
Pręt przeciwwagi – wytrzymały pręt, na którym instaluje się przeciwwagę.
Obejmy – wraz z szyną dovetail mają za zadanie stabilne mocowanie tuby do montażu.
Statyw – trójnóg, na którym opiera się cała konstrukcja.
Półka na akcesoria – jak nietrudno się domyślić, można na niej kłaść aktualnie używany osprzęt w postaci okularów, czy filtrów.
Rodzaje teleskopów
Teleskopy podzielić można na kilka typów, w zależności od rodzaju optyki w nich zastosowanej. Każdy system optyczny wykazuje inne właściwości, w związku z tym różne typy teleskopów stosowane są do obserwacji innych obiektów. Omówimy tu trzy rodzaje teleskopów, jakie można spotkać w przyjętym powyżej przedziale cenowym.
Teleskop typu newtona
Jest konstrukcją opartą na systemie luster, czyli jest rodzajem reflektora. Działa na zasadzie odbicia światła. Wpada ono do tuby, po czym jest skupiane przez lustro główne i kierowane w kierunku lusterka wtórnego, które to kieruje światło do okularu umieszczonego w wyciągu. Specyfika konstrukcji wiąże się ze sporymi gabarytami, co może okazać się przeszkodą w użytkowaniu. Oferuje natomiast bardzo dobre osiągi w stosunku do ceny. Najlepiej sprawdza się przy obserwacji obiektów głębokiego nieba (np.: mgławic i galaktyk), jednak z powodzeniem można obserwować też księżyc i planety.
Refraktor achromatyczny
Optyka w tym wypadku oparta jest na soczewce, która skupia światło i kieruje je do wyciągu okularowego umieszczonego na końcu tuby. Charakteryzuje się większym kontrastem obrazu w stosunku do systemu newtonowskiego.
Z racji dobrego kontrastu doskonale nadaje się do obserwacji planet. Jednak z powodu ciemniejszego obrazu niż w przypadku Newtonów, nie poradzi sobie z ciemniejszymi obiektami głębokiego nieba.
Maksutov-Cassegrain
Jest to teleskop o budowie hybrydowej. Składa się z elementów lustrzanych i korektora. Z powodu wagi korektora, konstrukcje tego typu mają stosunkowo nieduże gabaryty.
Najczęściej wybierany jest do obserwacji księżyca i planet Układu Słonecznego.
Wady optyczne teleskopów
Każdy rodzaj konstrukcji obarczony jest specyficznymi wadami optycznymi.
Aberracja chromatyczna objawia się w postaci kolorowej obwódki wokół obserwowanych obiektów. W teleskopach lustrzanych powstaje jedynie w przypadku zastosowania słabej jakości okularu.
Aberracja sferyczna objawia się problemami z wyostrzeniem obrazu. Spowodowane jest to tym, że światło ogniskuje w różnych miejscach w stosunku do osi optycznej.
Koma (aberracja komatyczna) polega na tym, że im dalej od centrum pola, tym widziane obiekty są bardziej zniekształcone. Gwiazdy przybierają kształt przecinków.
Najważniejsze parametry
Na co należy zwrócić uwagę, przeglądając specyfikację teleskopu i jaki ma to wpływ na późniejsze użytkowanie, czyli słów kilka o parametrach.
Apertura
Apertura to rzeczywista średnica obiektywu (soczewki, lustra, kamery lub menisku). Mówiąc przystępniej, im grubsza tuba, tym większa apertura. Jej wielkość jest jedną z najbardziej istotnych cech teleskopu. Wyobraź sobie kogoś, kto z daleka rzuca grochem do garnka. Logiczne jest, że im większy będzie garnek, tym więcej ziaren grochu do niego wpadnie. Tak też jest z teleskopem, im większa apertura, tym więcej fotonów jest w stanie uchwycić instrument. Dzięki temu skupia więcej rozproszonego, słabego światła, co daje możliwość obserwacji ciemniejszych obiektów. Dlatego chcąc obserwować głębokie niebo, wskazany jest wybór teleskopu o jak największej aperturze.
Ogniskowa Pomijając definicję, ogniskowa jest jednym z parametrów odpowiadających za wielkość widzianych obiektów.
Im dłuższa ogniskowa, tym wyższe powiększenia będzie można uzyskać.
Niestety w parze z większymi ogniskowymi idzie mniejsza światłosiła.
Światłosiła Mówiąc ogólnie, światłosiła odpowiada za jasność obiektów widzianych przez teleskop.
Światłosiła wyrażana jest najczęściej w postaci F/X, gdzie F oznacza ogniskową a X przesłonę (np.: F/5). Należy pamiętać, że im mniejsza liczba X, tym jaśniej. Parametr ten najbardziej istotny okazuje się przy astrofotografii, gdzie wskazana jest spora ilość światła.
Do obserwacji planet układu słonecznego oraz Księżyca najlepiej nadają się teleskopy dysponujące wartościami z przedziału F/10-F/15 (są nazywane ciemnymi), natomiast do obserwacji obiektów głębokiego nieba wskazane są urządzenia o dużych światłosiłach, w okolicach F/4-F/6 (nazywane światłosilnymi). Co ważne, większa światłosiła może redukować detale jasnych obiektów.
Powiększenie
Powiększenie jest parametrem obrazu (nie teleskopu), który określa, o ile razy większy będzie dany obiekt, widziany przez teleskop, w stosunku do obserwacji gołym okiem. Wielkość powiększenia można obliczyć dzieląc ogniskową teleskopu przez ogniskową okularu. Np.: ogniskowa teleskopu wynosi 650 mm, a ogniskowa okularu wynosi 10 mm, zatem dzięki takiemu zestawieniu uzyskane zostanie powiększenie 65x. W polskich warunkach, za maksymalne sensowne powiększenie uznaje się 200x. Wpływa na to jakość atmosfery nad tą częścią kontynentu.
Przy określaniu modeli producenci często posługują się formułą X/Y (np: Sky Watcher 130/900). X oznaczać będzie aperturę, natomiast Y ogniskową danego modelu.
Montaż
Montaż to część teleskopu, dzięki której tuba zyskuje możliwość poruszania się. Można spotkać kilka podstawowych rodzajów montaży. Omówimy w niniejszym akapicie.
Paralaktyczny (typu niemieckiego)
Najdroższy typ montażu i właściwie jedyny nadający się do astrofotografii. Jako że jest on skomplikowaną konstrukcją stojącą na trójnogu, dość istotnym problem okazuje się jego stabilność. Tańsze montaże paralaktyczne takie jak EQ1 i EQ2 cieszą się złą sławą, nie zapewniając tubie teleskopu należytego oparcia. W ich przypadku każdy ruch, krok obok teleskopu lub szturchnięcie, zapewnią Ci bogactwo nieprzyjemnych doznań wzrokowych. Obraz potrafi drżeć, rozmazywać się i bujać. Zatem jeśli chcesz jedynie oglądać niebo, najlepszym rozwiązaniem będzie montaż Dobsona (o tym typie montażu czytaj dalej). Jeśli zależy Ci na astrofotografii, należy zainwestować w lepszy montaż, którego cena może się wahać od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. "Paralaktyki" są najcięższym typem montażu. Wpływa na to zastosowanie dużej ilości metalu, oraz konieczność stosowania przeciwwagi.
Konstrukcje takie potrafią ważyć od kilku, do kilkudziesięciu kilogramów.
Dużym plusem montażu tego typu jest możliwość zastosowania napędów, pozwalających na śledzenie obserwowanych obiektów. Aby śledzenie obiektu odbywało się poprawnie, montaż musi zostać odpowiednio ustawiony i zorientowany. Jest to dość czasochłonne i może sprawiać trudności początkującym miłośnikom astronomii.
Azumutalny
Jest najtańszym i najprostszym systemem montażu. Pozwala na ruchy w pionie i poziomie, jednak jego największą wadą jest potrzeba nieustannego śledzenia obiektu, czyli ręcznego korygowania jego położenia w obu osiach. Jest to niewygodne i całkowicie wyklucza astrofotografię z długimi ekspozycjami, czy montowanie napędu. W wersji na trójnogu używany jest przy niedużych i lekkich teleskopach, natomiast istnieje jego odmiana stosowana do większych i cięższych tub, a mowa tu o montażu Dobsona.
Montaż Dobsona stosuje się w przypadku większych reflektorów. Jest on bardzo prosty w obsłudze, a do tego lekki. W przeciwieństwie do montaży paralaktycznych nie wymaga przeciwwagi (która potrafi ważyć od kilku do kilkunastu kilogramów). Jest on również dużo tańszy od montaży paralaktycznych. Nie nadaje się do astrofotografii z długimi ekspozycjami z powodu braku napędu. Ostatnio coraz częściej można spotkać montaże azymutalne typu widłowego. Są one skomputeryzowane, dzięki czemu mogą śledzić obiekty. Nadają się również do astrofotografii. Niestety ich ceny są wysokie. Zaczynają się na poziomie ok. 2 tysięcy złotych, a kończą na kilkudziesięciu tysiącach.
Astrofotografia
Wielu miłośnikom astronomii nie wystarcza sama obserwacja ciał niebieskich. Dość często próbują oni swych sił w astrofotografii, czyli po prostu uwiecznianiu nieba na zdjęciach. Nie jest to jednak tak proste jak mogłoby się wydawać i wymagać to będzie dodatkowego osprzętu.
Zdarzają się ludzie uprawiający sztukę astrofotografii i śledzący obiekty ręcznie, co więcej zdarzają się też przyzwoite zdjęcia zrobione w ten sposób, niemniej jest to trudne, a szansa na pomyłkę i zepsucie zdjęcia jest gigantyczna. W celu precyzyjnego i wygodnego śledzenia obiektów stosuje się napędy, które same będą korygowały położenie teleskopu, sprawiając, że zdjęcie podczas długiego naświetlania pozostanie ostre i wysokiej jakości. Urządzenia tego typu w tańszych wersjach są odpowiednimi silniczkami z prostym sterowaniem, natomiast w droższych są to już automatyczne komputery śledzące. Oczywiście wraz ze wzrostem skomplikowania rośnie cena.
Żeby zdjęcie mogło powstać, potrzebny jest aparat. Stosuje się tu przeważnie lustrzanki cyfrowe lub specjalne kamery do teleskopów. Jednak na omawianym poziomie zaawansowania wybór padnie raczej na aparat (szczególnie, że wiele osób dysponuje już takowym). Bardzo ważne jest aby nabyć odpowiednią przejściówkę (T-Ring), do odpowiedniego typu aparatu. Inaczej nie będzie można podpiąć go do wyciągu (chyba, że wyciąg ma takową fabrycznie).
Zanieczyszczenie świetlne (Light Pollution)
Jeśli mieszkasz w mieście, z pewnością widok rozgwieżdżonego nieba jest dla Ciebie niemal egzotyczny. Dzieje się tak z powodu zanieczyszczenia świetlnego. Latarnie miejskie oraz iluminacje budynków wytwarzają tak wiele zbędnego światła, że praktycznie zasłaniają nim niebo. W najlepszym razie ogranicza to ilość gwiazd na niebie oraz ich widoczność, w najgorszym – całkowicie odbiera możliwość obserwowania ciał niebieskich. Jeśli nie bierzesz pod uwagę opcji wyjazdu za miasto, pozostaje Ci cieszyć się planetami lub księżycem. Najlepszym wyborem byłby w tym wypadku refraktor lub teleskop Maksutowa. Teleskop newtonowski do obserwacji miejskich prawdopodobnie okaże się chybionym pomysłem. Jego właściwości predysponują go do obserwacji obiektów głębokiego nieba, które na miejskim niebie są praktycznie nieuchwytne.
Jeśli mieszkasz w mieście i chcesz obserwować obiekty głębokiego nieba, nie obędzie się bez wyjazdów w mniej zaświetlone rejony.
Logistyka
Wbrew temu co może się wydawać, kwestie transportowe w przypadku teleskopu to nie są takie proste. Większość nawet tanich i niedużych teleskopów ma zbyt duży statyw, aby komfortowo używać ich na przeciętnym balkonie. W tym momencie pojawia się kwestia wyniesienia urządzenia na zewnątrz. W najlepszym wypadku jest to transport teleskopu aż do najbliższej łąki czy też ciemnego parku (trzeba pamiętać, że już nawet tańsze teleskopy potrafią ważyć z montażem 10-20 kilogramów, a na domiar złego nie są zbyt poręczne). W najgorszym będzie to wyjazd kilkanaście kilometrów za miasto. Zatem na większe odległości nie obejdzie się bez samochodu. Jest to kwestia bagatelizowana przez neofitów astronomii, jednak po kilku męczących spacerach, nawet najtwardsi pokornieją. Teleskopy Newtona o ogniskowej 1200 mm to maksimum, jakie można zmieścić do niedużego samochodu.
Chłodzenie - bardzo ważne
Szczęśliwie dowozisz i rozstawiasz swój lśniący teleskop na cichej polanie pod idealnie czystym niebem. Patrzysz przez okular, a w nim wszystko rozmazane i do tego faluje! Dlaczego? Przypomnij sobie jak wygląda powietrze nad rozgrzaną autostradą. To samo dzieje się w Twoim teleskopie. Efekt ten w szczególności dotyczy teleskopów posiadających lustra (w dużo mniejszym stopniu soczewek). Wyniesione z pomieszczenia lustro jest rozgrzane i w połączeniu z chłodem na zewnątrz tworzą się małe fale powietrza, praktycznie uniemożliwiające obserwację.
Teleskop należy schłodzić do temperatury otoczenia. W przypadku luster do 150 mm apertury, chłodzenie może trwać około godziny (w przypadku soczewek do pół godziny), wraz ze wzrostem apertury coraz dłużej. W skrajnych przypadkach, przy bardzo dużych aperturach może się to nigdy nie udać z racji tego, że wielkie zwierciadło nie będzie nadążać za coraz niższą temperaturą nocnego powietrza. Zatem aspekt ten również trzeba wziąć pod uwagę – jeśli decydujesz się na większą aperturę, licz się z dłuższym oczekiwaniem na wychłodzenie teleskopu.
Im większa apertura, tym dłuższy czas oczekiwania na wychłodzenie lustra teleskopu.
Miłośnicy dużych apertur i czystych obrazów znaleźli na to sposób. Można dokonać modyfikacji tuby, polegającej na zamontowaniu systemu wiatraczków i otworów wentylacyjnych w okolicy lustra. Gwarantuje to błyskawiczną poprawę jakości obrazu, jednak modyfikacje tego typu nie są wskazane dla amatorów. W droższych modelach można spotkać zamontowane fabrycznie systemy chłodzenia lustra. Rozwiązania te znane są pod nazwą Aktywny System Chłodzenia Teleskopu (ASCT).
System GOTO
System Goto jest urządzeniem, które za pomocą silniczków i sterowników automatycznie ustawia teleskop na wybrany obiekt. Cudnie – krzykną leniuchy, a nawet nie leniuchy – nie trzeba marnować czasu na rozstawianie i szukanie obiektów, nie mówiąc o nauce mapy nieba. Na brak tych tradycyjnych aspektów narzekają jednak ortodoksyjni astronomowie amatorzy. Czy słusznie, rozsądź sam.
Montaż paralaktyczny z systemem GOTO
Pominiemy jednak te kwestie i przejdziemy do użyteczności owego wynalazku. Często już w teleskopach w okolicach cenowych 1500 zł spotkać można takie rozwiązania, jednak z czym to się wiąże i czy to aby na pewno takie dobre? System taki jest dość drogi i okazać się może, że teleskop w niego wyposażony, mimo że kosztuje 1500 złotych, pod względem optycznym może być gorszy od teleskopu za 700 złotych, a który takiej funkcji nie posiada. Za wygodę się płaci, powiedzą niektórzy. Tylko co z tego, jeśli przy optyce takiej klasy nie będziesz mógł dostrzec większości obiektów wskazanych przez teleskop. Jeśli w bazie systemu jest 40 tysięcy obiektów, uznać to należy za chwyt marketingowy, bo nie ma szans zaobserwować nawet 1/4 z nich, przy użyciu teleskopu z omawianego przedziału cenowego.
Takie rozwiązanie może okazać się sensowne w przypadku droższej optyki, która jednak nie leży w zasięgu tego artykułu. Uznać można zatem, że w przypadku teleskopów o słabszej optyce, rozwiązanie to jest mało opłacalne, chyba że bardzo cenisz wygodę i jesteś w stanie za nią zapłacić tyle ile za resztę teleskopu.
Przedziały cenowe
Nie każdy dysponuje nieograniczonym budżetem na cele astronomiczne, a przede wszystkim nie każdy potrzebuje drogiego sprzętu. Zastanów się zatem, ile pieniędzy chcesz przeznaczyć na sprzęt? Natomiast my spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co możesz za to kupić.
Do 300 złotych – lepiej kup przyzwoitą lornetkę. Wbrew pozorom, poza obserwacjami naziemnymi, daje ona możliwość zapoznania się z niebem. Może się okazać doskonałym rozwiązaniem dla dziecka. Jest prosta w obsłudze i bardziej poręczna. Do tego jest bardziej wytrzymała, dzięki czemu dziecko będzie mogło zabrać taki instrument na wycieczkę czy spacer.
Do 600 złotych – w tym przedziale cenowym można już nabyć teleskop, dzięki któremu obędziesz się z tego typu urządzeniem i poznasz kawałek nieba. Teleskopy z tego pułapu nadają się też do obserwacji naziemnych.
Do 800 złotych – tutaj mogą pojawić się już ciekawe propozycje, dające pole do zabawy. Znajdziesz tu teleskopy newtonowskie o aperturze 5 cali (ok. 130 mm), co może okazać się dobrym początkiem zabawy z astronomią.
Do 1400 złotych – znajdziesz tu zarówno 5 calowe (ok. 130 mm) reflektory z bajerami takimi jak napęd, ale też proste 6 calowe (ok. 150 mm) oferujące już całkiem przyjemne doznania wzrokowe. Wielu astroamatorów na takim sprzęcie już poprzestaje.
Do 2000 złotych – w takim przedziale można dostać nawet 10 calowy (ok. 250 mm) teleskop Netwona na montażu Dobsona. Jeśli dysponujesz właśnie takim budżetem, z pewnością znajdziesz coś co Cię uszczęśliwi. No chyba, że zapadniesz na astronomiczną chorobę – dwucalicę złośliwą…
Dwucalica złośliwa ;P
W slangu astronomów amatorów oznacza przypadłość, cechującą się nieposkromionym pragnieniem coraz większego teleskopu. Jeśli w głowie pojawia Ci się myśl "jeszcze dwa cale apertury więcej i kosmos będzie mój" oznacza to, że zostałeś zarażony. Należy pamiętać, że przyjemność można czerpać z każdej wielkości sprzętu i wbrew pozorom odrobinę większy teleskop wcale nie gwarantuje o niebo lepszych doznań. Istotne różnice pojawiają się w przypadku sprzętu o dwukrotnie większej aperturze, lub znacznie lepszej jakości. Natomiast wspomniane dwa cale nie sprawią, że raczyć się będziesz mógł obrazami jak z teleskopu Hubble'a, ale z pewnością obciążą Twój budżet.
Nie daj się zrobić w balona
Bardzo ważne jest, aby teleskop kupować tylko w miejscach, w których są ludzie znający się na nich, a najlepiej parający się astronomią. Bezwzględnie omijać należy wszelkie „hiperpromocyjne” oferty na serwisach aukcyjnych oraz w hipermarketach. W tych drugich personel ma za zadanie sprzedać towar, a nie Ci doradzać. Kupuj zatem tylko w specjalistycznych sklepach zajmujących się optyką lub nawet tylko teleskopami. Uchroni Cię to przed problemami z wybrakowanym sprzętem oraz personelem.
"Megapowiększenie 600x za jedyne 99 złotych!" Brzmi wiarygodnie? Niezbyt. Zatem omijaj szerokim łukiem, wszelkie oferty gdzie ktoś próbuje sprzedac profesjonalne, megapowiększające i ultradokładne teleskopy w cenie mniejszej niż dobry okular.
Jeśli producent dokłada do teleskopu sporo części, powinno to wzbudzić Twoje wątpliwości. Oferty, gdzie dodawane są 4 okulary, 3 soczewki Barlowa, prom kosmiczny i pilniczek do paznokci, również nie będą dobrym wyborem. Dlaczego? Bo przyzwoity sprzęt musi kosztować i nikt nie będzie rozdawał go za półdarmo.
Marka znaczy jakość
Wybieraj tylko sprzęt dobrych i sprawdzonych producentów. W innym wypadku może się okazać, że duże pieniądze zostały wydane na coś, co nie powinno nosić miana teleskopu. Jakim firmom można zaufać?
Antares, Bresser, Baader, Bushnell, Celestron, Delta Optical, Meade, Orion, Synta/Sky-Watcher, Soligor, Takahashi, TeleVue, Tał, Vixen, William Optics, Jukon
Innych firm unikaj, dzięki temu nie narazisz się na niepotrzebne koszta i nerwy. Jeśli kupujesz sprzęt z niepewnego źródła koniecznie zwróć uwagę, czy nazwa nie jest przypadkiem przekręconą nazwą znanej marki np.: Maede, Breser czy Soligar. Poza tym szczerze odradzamy zakup z niepewnego źródła.
Podsumowanie
Jeśli masz ochotę obserwować obiekty głębokiego nieba, najlepszym wyborem będzie teleskop newtonowski o możliwie dużej aperturze. Jeśli jednak chcesz poznać kosmiczne sąsiedztwo, idealnym rozwiązaniem będzie refraktor lub Maksutov-Cassegrain. Poza tym koniecznie weź pod uwagę swoje możliwości obserwacyjne i logistyczne, ponieważ to od nich w dużej mierze zależeć będzie częstotliwość użytkowania sprzętu. Chyba nie trzeba dodawać, że sprzęt nieużywany, nie przynosi radości. Owocnych zakupów!